W pierwszym meczu 20. kolejki Bundesligi Borussia Dortmund pokonała 2-0 (0-0) 1.FC Nürnberg. Na początku drugiej połowy Moritz Leitner świetnie podał do Łukasza Piszczka, a...
Udinese Calcio i Lechia Gdańsk doszły do porozumienia w sprawie transferu Wojciecha Pawłowskiego. Zawodnik do końca bieżącego sezonu będzie grał w drużynie...
4 września 2010, 22:58:52, Źródło: BBC, Autor: Paweł Sutowicz
Jamie Carragher gra w Liverpoolu już szesnaście lat. W rozegranym z tej okazji w sobotę okolicznościowym meczu zmierzyły się jedenastki Liverpool FC i Evertonu wzbogacone o byłych piłkarzy obu klubów.
Spotkanie na Anfield zakończyło się zwycięstwem Liverpoolu 4-1. Jubilat dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. W pierwszej połowie wykorzystał rzut karny, w drugiej natomiast doszło do niecodziennej sytuacji. Kiedy Carragher sfaulował w polu karnym Jamesa Vaughana...sam strzelił Bradowi Jonesowi samobójczego gola.
32-letni obrońca w całej karierze zdobył aż 10 bramek samobójczych, a tylko sześć do bramki przeciwnika. Jest więc jedynym piłkarzem w dziejach klubu, który strzelił więcej bramek przeciwko Liverpoolowi niż dla niego.
W zespole "The Reds" można było zobaczyć znów Jerzego Dudka, Emila Heskeya, Luisa Garcię i Michaela Owena. Temu ostatniemu kibice "The Reds" dawali odczuć przy każdym kontakcie z piłką, co sądzą o jego przejściu do Manchesteru United. Owen wywalczył jednak rzut karny dla Liverpoolu, którego na bramkę zamienił Carragher.
Na boisku, przez pierwsze dziesięć minut przebywał także Steven Gerrard mimo, że kilka godzin wcześniej wystąpił w meczu Anglii z Bułgarią w eliminacjach Euro 2012. - Jamie to mój bliski przyjaciel, ktoś więcej niż kolega z drużyny. Dlatego chciałem być tutaj i zagrać w tak ważnym dla niego meczu - powiedział Gerrard, który na przylot do Liverpoolu dostał specjalną zgodę Fabio Capello.
Na Anfield powrócił także Gerard Houllier. Szkoleniowiec "The Reds" z lat 1998-2004, ostatnio łączony z objęciem Aston Villi, pomagał aktualnemu managerowi, Royowi Hodgsonowi w kierowaniu drużyną z ławki rezerwowych.
4 września 2010 - Liverpool (Anfield) Liverpool XI 4-1 Everton XI Luis Garcia, Jamie Carrager, Joe Cole, Nathan Eccleston - Jamie Carragher
Liverpool XI: Jerzy Dudek, Stephen Wright, Steve Finnan, Stephen Warnock, Joe Cole, Steven Gerrard, Emile Heskey, Michael Owen, Luis Garcia, Jamie Carragher, Jay Spearing, Brad Jones, Paul Konchesky, Ryan Babel, Jonjo Shelvey, Andre Wisdom, Nathan Eccleston, Daniel Ayala, Gary McAllister, Suso, Raheem Sterling, Conor Coady, David Thompson, Jason McAteer.
Everton XI: Iain Turner, Tony Hibbert, Shane Duffy, Aristote Nsiala, Jose Baxter, Francis Jeffers, Luke Garbutt, Magaye Gueye, Leon Osman, Yakubu, Lee Carsley, Leighton Baines, James Wallace, Hope Akpan, Mikel Arteta, Nathan Craig, Adam Davies, James Vaughan, Jermaine Beckford, Zac Thompson, Ross Barkley.
Napisał: as Data: 4 września 2010, 23:06:06
brawo Dudek! mam nadzieję że go pozdrowili?
Napisał: benitez Data: 4 września 2010, 23:42:23
ale chyba środkowym palcem :)
Napisał: OK Data: 5 września 2010, 00:16:42
Lol, samoboj z rzutu karnego. :D
Napisał: 91 Data: 5 września 2010, 09:40:00
na benefisie Krzysztofa Warzychy w Chorzowie też "Gucio" strzelał samobója z karnego:P
Napisał: majk Data: 5 września 2010, 10:34:48
Carragher strzelił tyle bramek co w dotychczasowych 400 meczach
Napisał: gebs Data: 5 września 2010, 13:46:48
zawsze może jeszcze cos dostrzelić przecież nie kończy kariery w sensie do przodu oczywiscie
Dodaj nowy komentarz: