W finale Copa del Rey Barcelona pokonała 3-0 (3-0) Athletic Bilbao. Wszystkie bramki padły w pierwszej połowie. Już w 3. minucie prowadzenie "Dumie Katalonii" dał Pedro....
10 stycznia 2012, 08:06:39, Źródło: BBC, Autor: Michał Dąbrowski
Były napastnik Manchesteru United Eric Cantona poinformował, że chce zostać następnym prezydentem Francji.
45-letni Francuz chce wystartować w tegorocznych wyborach prezydenckich. Obecnie zbiera wymaganych 500 podpisów wśród aktywnych polityków. Musi je zebrać do końca lutego. Cantona wysłał list do merów francuskich miast z prośbą o poparcie. Były piłkarz w liście zwrócił uwagę na ograniczone możliwości rozwoju młodych ludzi.
Mimo sławy Cantony może on mieć problem ze spełnieniem wymogu 500 podpisów bez poparcia partii politycznej. Nie jest to pierwsza polityczna aktywność Cantony. W 2010 roku wezwał ludzi do opróżnienia swoich kont bankowych. Miała to być forma protestu przeciw kryzysowi finansowemu.
Cantona największą sławę zdobył jako piłkarz Manchesteru United. W barwach "Czerwonych Diabłów" grał w latach 1992-97. W tym czasie rozegrał 144 mecze i zdobył 64 bramki. Z Manchesterem zdobył cztery tytuły mistrzowskie. W reprezentacji Francji rozegrał 45 meczów i strzelił 20 goli.
Napisał: sanczo Data: 10 stycznia 2012, 08:41:41
Ja na niego zagłosuje:-)
Napisał: sanczo Data: 10 stycznia 2012, 09:17:09
Wczesniej jednak bede musial pobawic sie moją skórką :-)
Napisał: ertyu Data: 10 stycznia 2012, 09:38:17
Cantona grał wcześniej w Leeds Utd, z którym zdobył mistrzostwo Anglii.
Napisał: budrys Data: 10 stycznia 2012, 09:57:18
może jego śladem pójdzie Grzegorz Lato i wystartuje za 3 lata w wyborach prezydenckich w Polsce.Jeden głos ma już pewny,tj. zagłosuje sam na siebie...
Napisał: klinsi Data: 10 stycznia 2012, 10:45:36
Sanczo polecam ci wizytę u lekarza specjalisty
Napisał: joel Data: 10 stycznia 2012, 11:02:46
a ja chce, żeby dolar był po 1,50
Napisał: wichura Data: 10 stycznia 2012, 11:03:36
Po wypowiedzi nawołującej de facto do zburzenia podstaw gospodarki narodowej pchać się na prezydenta? Ale chyba i on sam nie wierzy w sukces.
Dodaj nowy komentarz: